Samarytanie byli jak większość dzisiejszych chrześcijan. Adorowali Boga, prawdziwego Boga, ale Go nie znali. Są też ci, którzy w różnych religiach świata, adarują Boga, ale Go nie znają. Spytaj mułzumanina czy zna Boga. Bardzo go zdziwi twoje pytanie. Tak samo protestanta, katolika, buddystę, etc...
Dla nich, powiedzieć " znam Boga ” będzie zarozumialstwem. Ludzie religijni ( pobożni) znają teksty natchnione. Ale do przyznania się, że znają Boga, dzieli ich wielka, nieosiągalna "fosa świętości”.
Adorują Boga ale Go nie znają. Nic nie wiedzą o Jego charakterze, Jego pragnieniach, Jego emocjach, Jego planach, Jego woli dla nich ( a przecież Bóg ż Pisma Świętego zapewnia, że tylko ci, którzy wykonują Jego wolę, będą zbawieni...) jednym słowem... nie znają osoby Bożej.
Inni Go znają przez pewne przeżcia.Żydzi, z czasów Mojżesza poznali cząstkę osoby Bożej. Ale bali się Jej i poprosili Boga, by mówił do nich tylko za pośrednictwem proroków.
To zapoczątkowało religię opartą na prawach. Niektórzy chrześcijanie wpadli w ten ciąg”. Ich relacja z Bogiem oparta jest na: " nie wolno ci, nie powinieneś, musisz...”etc...
Uwielbiają prawdziwego Boga? Z pewnością! Tak! Ale nie wiedzą, jaki jest na prawdę. Jezus zaświadczał,że : " Bóg szuka adoratorów w duchu i w prawdzie”.
Znajomość Boga nie przychodzi sama z siebie. Ani przez modlitwę, ani przez post, ani przez "dobre ucznki”.
Jeśli ktoś poznał Boga, to dlatego, że On Sam mu się objawił.
JAK GO POZNAĆ?
Można Go znaleźć. Sam mówi, że:
"Nikt nie może przyjść do Mnie, jeśli go nie pociągnie Ojciec, który mnie posłał”. (Jan 6/44)
" Nikt nie przychodzi do Ojca, jeśli nie przeze Mnie.”
Więc? Co zrobić, żeby Go poznać?
